» Koty, psy i my.

Znaczenie konsekwencji w wychowywaniu psa i kota


Naturalną skłonnością tak człowieka, jak i jego zwierzęcia jest ”omijanie przepisów”, bo tak łatwiej, wygodniej. Dyscyplina kojarzy się z wojskowym drylem i surowością.
A przecież tak wcale nie musi być!
Musi być tylko raz na zawsze określone, co wolno psu/kotu, a czego nie.
Zwierzęta nie rozumieją niuansów, „poprawek” które stosujemy często w naszym samodyscyplinowaniu np. „na imieniny do starej ciotki, mogę się spóźnić”.
Wiedzą, że za jedne konkretne zachowanie będą nagrodzone, a za inne- nie.
Co nie zmienia faktu, że codziennie, tak!- codziennie, sprawdzają, czy aby te zasady jeszcze obowiązują.
Oto obrazek z małżeńskiej sypialni przed nocą: Pan, pani i pies/kot, który ma wielką ochotę na spanie ze swoimi właścicielami.

Co ta para powinna zrobić w celu konsekwentnego wychowania swojego psa/kota:

W pierwszej kolejności ustalić pryncypia w ich relacji, tzn.- czy oboje wyrażają zgodę na ”noclegowanie” psa/kota w ich łóżku.
Jeżeli tak, to jest to najbardziej optymistyczna wersja dla zwierzaka, o ile będzie mógł w tym łóżku spać wg ”własnej ochoty”.
Kolejna wersja to: któreś z owej pary nie wyraża zgody na obecność psa w łóżku, wówczas pozostaje do ustalenia, czy-  warunkowo, pies może wejść na chwilę, by po stosownej komendzie z tego łóżka zejść, czy też nigdy, pod żadnym pozorem- nie ma prawa wstępu.
I jeszcze jeden wariant: w łóżku znajduje się tylko jedna z osób- ta, która chętnie widzi psa w swoim łóżku- lub ta, która sobie tego nie życzy.

Jak widać, wiele kombinacji i tylko jeden zwierzak.

Ja, idąc tokiem swojego myślenia i nawiązując do mojego artykułu, o odpowiedzialności jaką przyjmują ludzie biorący do swoich domów zwierzęta, w pierwszym rzędzie zaleciłabym owej parze dogadanie się, co do możliwości sypiania zwierzaka w ich łóżku, a z doświadczenia wiem, że może to być ważnym punktem zapalnym we wzajemnych relacjach tej pary- co niestety będzie miało wydźwięk w zachowaniu się psa/kota, jako istot bardzo wrażliwych na nasze emocje!

Następnym krokiem już będzie tylko?- warunkowania psa na określone sytuacje i kombinacje w łóżku,  w zależności od humoru, stanu zdrowia, itp. (dzisiaj można, jutro- nie! ) i egzekwowanie komendy „zejdź”.
Dobrze, jeżeli pies będzie w miarę uległy, ale w przypadku osobnika mającego zadatki na dominanta, odebranie mu raz zdobytego przywileju, może skutkować przykrymi konsekwencjami.

Nawet ja, jako człowiek, lubię jasno sprecyzowane komunikaty, jakiekolwiek by nie były i jeżeli obowiązują one w jakiejś konkretnej sytuacji jako coś niezmiennego, uzyskuję spokój i poczucie bezpieczeństwa.



Zwierzęta i przyroda