» Rekomendacje, Opinie - (zdjęcia z archiwów opiekunów zwierząt).

Koty Pani Doroty


Tym razem mail, który zamieszczam w całości. Cieszyłabym się,  gdyby zawarta w nim treść pomogła komuś w opanowaniu problemów z kotami.  Pani Dorota pisze:

Witam Pani Basiu !
Serdecznie przepraszam, że nie odezwałam się do Pani tak długo, ale zanim usiadłam do tego maila musiałam być pewna. Pewna tego, że zachowanie moich skarbów Gustawa i Malutkiej to nie chwilowa zmiana, a stan, że tak go nazwę „stały”.
Ja nie wiem, czy koty mogły wyczuć moje zamiary zgodnie z pani zaleceniami, gdyby to, co zastosowałam – również z zaleceniami na „dzień dobry” – nie pomogło, ale dosłownie z dnia na dzień  postanowiły skończyć z awanturami. Od naszej rozmowy ani razu nie doszło do żadnej konfrontacji. Mało tego zaczęły razem sypiać i w dzień i w nocy. Teraz praktycznie Malutka przychodzi do łóżka pomiziać się z godzinkę, a Gustaw to budzik: o 5,30 zaczynamy półgodzinną sesję głaskania i buziaków. Zmieniłam zachowanie –  dużo więcej pieszczot i zabawy. No to co, że natychmiast po wejściu do domu padam (dosłownie) na kolana i wygłaskuję futra – zwłaszcza Gustawa, bo to on dopomina się najbardziej. Wiem teraz, że nie wystarczy tylko pełna miska i ciepły kąt. Wymagają ogromnie dużo zainteresowania – Gustaw wrócił do towarzyszenia mi przy zmywaniu, bo to zawsze był taki „kuchenny kot”, no i w ogóle jest tak, jak chciałam, żeby było. Bardzo serdecznie dziękuję, że zechciała poświęcić mi Pani swój czas i pomogła zrozumieć zachowanie naszych mniejszych braci. Okazuje się, że całe życie się uczymy.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wielu sukcesów w pracy ze zwierzakami.
Dorota Wąsowicz
 ****** ****
Ja do tego listu dodam jedynie to, że Pani Dorota przestawiła się na inne myślenie i sposób postrzeganie kotów, co jest oczywiście trudne, ale – jak widać – możliwe. – B. Tomaszewska

 

 



Zwierzęta i przyroda