» Rekomendacje, Opinie - (zdjęcia z archiwów opiekunów zwierząt).

Pies i niemowlę – czyli historia małego Natanka, jego rodziców i suczki Fiony.


Kochana Pani Basiu

Wraz z mężem bardzo się cieszymy, iż mieliśmy możliwość Panią poznać. Jest Pani wyjątkową osobą, ma Pani wspaniałe podejście do zwierząt i ludzi.

Mieliśmy spory kłopot z naszym – wówczas 3 letnim – spanielem Fioną. Czytaj więcej »



Zuzia…..i Czarek – kociaki z piwnicy.


W połowie sierpnia ubiegłego roku roku znaleźliśmy około 5 tygodniowe umierające kociątko. Pokochaliśmy je ogromnie od pierwszego wejrzenia. Czytaj więcej »



Miniony – 2010 rok w bibliotece.


                                                                                                                                                

Rok 2010 wypełniły mi ( m.in.) spotkania z dziećmi i młodzieżą ze Szkół. Nie szłam na nie z przygotowanymi referatami, ale z oddaniem i chęcią odpowiedzi na każde z dziecięcych pytań. Było ich dużo, bardzo dużo i nie zawsze mogłam temu sprostać z uwagi na brak czasu. Dzieci, to szczególnie wrażliwa i dociekająca część naszego społeczeństwa. To, co teraz wyniosą z domów, szkół, z napływających zewsząd informacji – będą wcielać w swoje dorosłe życie w formie przekonań, wartości i najprostszych codziennych działań.


Mam nadzieję, że swoją pracą na tym polu wnoszę coś dobrego w sposób myślenia i postępowania młodych ludzi w stosunku do swoich zwierząt, zwierząt innych ludzi, bezdomnych zwierząt i w ogóle zwierząt – bez względu na gatunek, umaszczenie, rasę – czy też  jej brak!
Podsumowując miniony rok, wyrażam wdzięczność za wszystkie podziękowania, w takiej (jak wyżej) formie i innych – równie cennych dla mnie pamiątek, za uwagę, aktywność, bystrość i wnikliwość – jak również za wasze serca i wrażliwość na przejawy okrucieństwa i bezmyślności w traktowaniu zwierząt.
Dziękuję również organizatorkom tych spotkań, Paniom z biblioteki – filii nr 7, a także nauczycielom – opiekunom dzieci; także i za ich aktywność.

SZCZĘŚLIWEGO, SPOKOJNEGO NOWEGO ROKU  2011 DLA WAS I WASZYCH KUDŁATYCH PODOPIECZNYCH.



Syndrom urologiczny u kotów – karma


Dawno temu, jeszcze w czasach, kiedy nikt  nie słyszał o gotowych karmach dla zwierząt z problemami zdrowotnymi, babcia mojej koleżanki wyszukała przepis na „produkcję” karmy dla kotów z syndromem urologicznym. Wówczas mówiono na to schorzenie bardziej swojsko: „kot ma coś nie tak z pęcherzem” . Eksperymentowała z ilością jednorazowej „produkcji”;  latem przygotowywała na bieżące potrzeby – zimą więcej i trzymała w zaokiennej „lodówce”.

Zapisałam ten przepis, w myśl zasady – „może kiedyś się przyda”. Przydał się już paru moich znajomym i może też będzie pomocny komuś z was – szczególnie, jeśli kot nie toleruje suchej karmy: 
                                                                      

 – ok. 450 g  (rozdrobnione i sparzone mięso)
– ok. 110 g (rozdrobniona i sparzona wątróbka)
– ok. 230 g (gotowany ryż)
– ok. 90 ml (woda)
– ok.  5  ml (olej jadalny)
– ok. 5 g (węglan wapnia)

Mieszanką tą karmimy kota, mając na uwadze jego zapotrzebowanie na ilość karmy związane z wiekiem, aktywnością czy ewentualną nadwagą.



Zwierzęta i przyroda